Covey

Stephen Covey (1932-2012), twórca teorii 7 nawyków skutecznego działania, „światowy autorytet w dziedzinie przywództwa, ekspert w sprawach rodziny”, a co najważniejsze w kontekście tej książki – ojciec dziewięciorga dzieci i dziadek pięćdziesięciu jeden wnucząt! W książce „7 nawyków szczęśliwej rodziny”, przekłada 7 nawyków skutecznego działania na życie rodzinne i radzi, jak budować szczęśliwą rodzinę. Co myślicie? Bo dla mnie to brzmi strasznie…

Dobre rady Wujka Covey’a?

Nie wiem jak Wy, ale ja nie znoszę dobrych rad. Sama bardzo się staram ich nie udzielać, bo uważam, że są bez sensu. Poradniki „jak uszczęśliwić rodzinę” omijam szerokim łukiem. Za ten jednak musiałam się zabrać, bo jestem wielką fanką Stephena Covey’a. Prowadząc warsztaty na temat organizacji czasu, miałam przyjemność zapoznać się z jego teorią 7 nawyków skutecznego działania i… wpadłam! Jego myśli były tak bliskie mojemu podejściu do życia. Nie mogłam uwierzyć, że stał się guru w środowisku wielkiego amerykańskiego biznesu.

Nie od razu szczęśliwą rodzinę zbudowano…

3 razy przekładałam w bibliotece termin oddania tej książki. Czyli ile zajęła mi lektura? Wstyd się przyznać… No ale cóż, nie wszystkie lektury są łatwe, szybkie i przyjemne… Co nie znaczy, że nie są wartościowe.

Jedno z głównych założeń tej książki, dotyczy stworzenia misji małżeńskiej i rodzinnej. Tak jak misja osobista, ma przypominać o tym co dla nas kluczowe. Jakie są nasze wartości i cele. Szczerze mówiąc, misji rodzinnej jeszcze nie stworzyłam, ale jestem przekonana, że tak jak misja życiowa (którą już mam), może stać się cennym drogowskazem w zawirowaniach dnia codziennego.

7 nawyków skutecznego działania w rodzinie.

  1. Bądź proaktywny
  2. Zaczynaj z wizją końca
  3. Najpierw to, co najważniejsze
  4. Myśl w kategoriach „wygrana-wygrana”
  5. Najpierw staraj się zrozumieć, później być zrozumianym
  6. Synergia
  7. Ostrzenie piły

Nie będę tu wyjaśniać o co chodzi w każdym punkcie, po części można domyślać. Wspomnę tylko, że „Ostrzenie piły” to dbanie o swój rozwój, świadome planowanie i poświęcanie czasu na udoskonalanie siebie, relacji, procesów. Dzięki temu tracimy mniej czasu na nieskuteczne zachowania, nawyki i sposoby reagowania.

Covey o miłości

Duże znaczenie ma dla mnie to, jak Covey pisze o miłości. Podkreśla, że miłość to czasownik. A co z tego wynika, nie jest nam dana po prostu, nie spływa na nas jak olśnienie nie wiadomo skąd (jak głosi np. Osho). Miłość wg Covey’a wiąże się z wytrwałą, konsekwentną pracą nad sobą i nad relacją.

Ale jak to zrobić?

Praktyczne rozwiązania proponowane przez Covey’a w tej książce to m.in.:

  • dokonywanie „wpłat” na rachunek emocjonalny
  • tworzenie osobistych, małżeńskich i rodzinnych deklaracji misji
  • organizowanie cotygodniowych spotkań rodzinnych i spotkań sam na sam
  • tworzenie tradycji rodzinnych
  • wspólne pracowanie, uczenie się i praktyki religijne.

Żadna z tych spraw nie jest pilna. (…) nic nas nie nagli, ale jeśli postanowimy przeznaczyć czas na załatwienie spraw ważnych, znacznie zmaleje liczba i ostrość prawdziwych sytuacji awaryjnych w naszym życiu rodzinnym.

Tak, niektóre pojęcia wprowadzane przez Covey’a brzmią dziwnie („rachunek emocjonalny”? Czy ja w banku jestem?). I tak, nie ukrywa on swojej religijności (był mormonem). I tak, pomimo tego polecam tę książkę każdemu (kto widzi sens w pracy nad sobą/relacjami/swoją rodziną).

Dlaczego?

Bo to wszystko naprawdę ma sens. Nawet jeśli dziwnie brzmi, nawet jeśli dużo mówi o poświęceniu, zasadach i religijności. Dla mnie, kluczowe przesłanie tej książki dotyczy poniższych cytatów:

Największym pragnieniem ludzkiego serca jest zostać zrozumianym, gdyż zrozumienie jest pośrednim potwierdzeniem, uznaniem i docenieniem wartości wewnętrznej drugiego człowieka. Kiedy naprawdę słuchasz innej osoby, uznajesz i zaspokajasz tę najgłębszą potrzebę.

Nie obchodzi mnie ile wiesz, dopóki nie wiem, na ile cię obchodzę.

Nieco zbyt mentorsko…

Pod koniec lektury raziła mnie „mentorska” postawa Covey’a. Takie trochę „róbcie tak i tak”, „myślcie to i to”, a będziecie szczęśliwi a rodzina będzie „chodziła jak w zegarku”.

Zatem pierwszym i podstawowym wymogiem jest całkowite poświęcenie się sprawom swoim i swojej rodziny, w tym także przestrzeganie siedmiu nawyków.

Nie jest jednak tak, że Covey przedstawia się jako nieomylny guru życia rodzinnego. Przytacza bardzo dużo anegdot z życia swojej rodziny i nie wstydzi się pisać o swoich błędach.

Nie sięgnęłabym po tę książkę, nie znając wartości 7 nawyków skutecznego działania. I bardzo dużo straciłabym.

7 nawyków szczęśliwej rodziny. Stephen Covey, Rebis, 2012.