Patti Smith

Martwisz się, że nie warto? Że nie ma sensu? Przeczytaj opowieść Patti Smith o jej szokującej drodze do sławy.

W tym szaleństwie jest metoda?

Każdy czytelnik bierze z książki coś, co w danym momencie przemawia do niego najbardziej. Ta książka opowiada głównie historię niezwykłej, potężnej, artystycznej miłości Patti Smith i Roberta Mapplethorpe’a. Dla mnie to jednak historia nieracjonalnej nadziei wbrew wszystkiemu. Historia wiary w swoją twórczość, graniczącej, jak dla mnie, z szaleństwem. Opowieść o oderwaniu się od takich wyznaczników sukcesu czy wygodnego życia, jak pieniądze, mieszkanie i jedzenie. Patti Smith, na swojej drodze do sławy doświadczyła tak ekstremalnych rzeczy jak głód, czy prostytucja ukochanego. Ale nawet te przeżycia, nie spowodowały, że zawróciła z wybranej, artystycznej drogi.

Nic nie dzieje się przypadkowo

Między innymi za to kocham biografie. Historie tak niewiarygodne, że obejrzane w filmie skwitowałabym śmiechem i czułabym się zażenowana naiwnością scenopisarza.

Patti Smith w drodze do Nowego Yorku i nowego życia:

Przeżyłam bolesny cios, bo okazało się, że cena biletu do Nowego Yorku prawie się podwoiła, odkąd wybrałam się tam ostatni raz. Nie było mnie na niego stać. Weszłam do budki telefonicznej, żeby się zastanowić. Nastała przełomowa chwila. Pomyślałam, że zadzwonię do siostry, choć wstydziłam się wracać do domu. I nagle zobaczyłam, że na półce pod aparatem, na grubej, żółtej książce telefonicznej, leży biała portmonetka. W środku znalazłam medalik i trzydzieści dwa dolary – była to prawie tygodniowa pensja w drukarni podręczników.

Ostatecznie oboje, Patti i Robert, odnieśli sukces. Chwilami nie mogłam uwierzyć, że godziła się na takie warunki, że nie rzuciła tego „w cholerę”. Coś musiało jej podpowiadać, że jej droga ma sens, a decyzji nie będzie kiedyś żałowała.

Robert gryzł się, że nie może nas utrzymać. Powiedziałam mu, żeby się nie martwił, że oddanie dla wielkiej sztuki jest nagrodą samą w sobie.

Niewielu z nas odniesie taki sukces jak ona. Miejmy nadzieję, że nikt z nas nie będzie musiał pokonywać takiej drogi. Ale może bez tej drogi, bez tych szalonych, nieracjonalnych decyzji, Patti Smith nie byłaby tym kim jest. Może właśnie decyzje podejmowane w 100% w zgodzie z nami, pomimo zdrowego rozsądku (zwłaszcza innych ludzi), umożliwiają odkrycie i spełnienie swojego potencjału. Może odarcie się ze społecznych konwenansów i wyznaczników sukcesu prowadzi tam, gdzie wszyscy chcemy dotrzeć. Do życia pełnego pasji, w którym także finansowo możemy utrzymać się z robienia tego, co kochamy.

Poniedziałkowe dzieci. Patti Smith, Wydawnictwo Czarne, 2012.

Chcesz przeczytać historię innej niezwykłej kobiety?

http://ksiazkirozwojowe.pl/katarzyna-miller-bez-cukru-prosze/